Suche dni i suchy chleb
Po pierwszej niedzieli Wielkiego Postu, zwyczajowo w środy, piątki i soboty, obchodzono tak zwane suche dni. Środa była wspomnieniem dnia, w który Judasz sprzedał Chrystusa. Piątek to dzień, kiedy Chrystus umarł na krzyżu, a sobota to dzień smutku po śmierci Zbawiciela.
Wielki Post często nazywano „suszeniem” potraw, a w suche dni unikano potraw gotowanych. Jadano głównie chleb, pieczone ziemniaki, surową kapustę i śledzie. Unikano nawet herbaty i mleka, a za napój służyła czysta woda lub sok z kapusty kiszonej.
W tym czasie nie mogły się też zmarnować żadne resztki ze stołu, które suszono lub dawano zwierzętom do zjedzenia. Resztki chleba zbierano i suszono na piecu. Takie „ludowe suchary” maczano potem w wodzie lub mleku, często podając na śniadanie. Dodawano je też do żuru i barszczu, lub gotowano z ich dodatkiem specjalną, postną zupę, zwaną w Ziemi Kozienickiej kapłunem. Zupę tę jedzono przeważnie rano, żeby dała sił na cały dzień.
Postne jedzenie
Wielki Post pokrywał się często z przednówkiem, a głodowe jedzenie wpasowywało się w postny jadłospis. Zgodnie z nakazem kościelnym, nie spożywano wtedy mięsa, smalcu, tłuszczu, nabiału, alkoholu a nawet herbaty. Pustki w spiżarniach niejako sprzyjały tym ograniczeniom… jadano to, co jeszcze zostało z zeszłorocznych plonów i zbiorów, głównie kiszoną kapustę, ogórki, groch i fasolę oraz kasze i suszone grzyby. Przyrządzano przaśne placki, kluski i polewki na resztkach warzyw i kasz. Jeśli w spiżarni ostały się jeszcze ziemniaki, to gotowano je lub pieczono, a obierki dodawano do pieczonego chleba lub paszy dla zwierząt. Na bazie kasz i mąki gotowano żur, który podawano z kapustą i chlebem.
Co ciekawe, podczas postu można było spożywać ryby. Tłumaczono to tym, że kiedy Pan Bóg, po wypędzeniu z raju Adama i Ewy, przeklął wszystko co żyje na ziemi, to nie wspomniał nic o wodzie i tym co w wodach żyje. Jak ktoś chciał „oszukać” post i żołądek, to bywało, że zakazane mięso i słoninę wystarczyło podać w uformowane na kształt ryby.
Grzebanie żuru
W wielu wsiach, także w Ziemi Kozienickiej, w Wielki Piątek odbywał się pogrzeb żuru i śledzia. Były to podstawowe pokarmy w czasie Wielkiego Postu, które po 40 dniach mogły się już znudzić. Tego dnia wynoszono resztki żuru w garnkach, które zakopywano poza wsią. Niekiedy w dole garnek lądował razem z popiołem, będącym symbolem czasu pokuty i umartwiania. Przed zakopaniem w ziemi lub wylaniem żuru do rowu, kopano w garnek, drwiono z niego i pluto na zupę.
Młodzi chłopcy często urządzali też „pogrzeb śledzia”, wieszając rybę na wysokim drzewie lub tyczce. Było to jedynie symboliczne pożegnanie z postnymi potrawami, bo przecież zarówno żur, jak i śledzie nie znikały tak nagle z chłopskiego stołu.
Przepis na kapłuna
Składniki
- 2,5 l wody
- 2 marchewki
- 1 pietruszka
- połówka selera
- połówka pora
- 1 kg zasuszonych skórek lub kromek chleba
- 0,25 kg słoniny
- 1 cebula
- olej do smażenia
- liście laurowe
- ziele angielskie
- kminek
- sól i pieprz do smaku
Sposób przygotowania
Z obranych warzyw gotujemy bulion. Dodajemy liście laurowe, ziele angielskie, pieprz i ewentualnie kminek. Całość gotujemy jeszcze kilka minut. Czerstwy chleb lub skórki chleba kroimy w duże kostki. Słoninę kroimy w kostkę i smażymy na złoty kolor. Cebulę drobno siekamy i smażymy na tłuszczu (na oleju lub można dodać do smażonej słoniny). Chleb kładziemy na talerzu i zalewamy gorącym wywarem. Odstawiamy na około minutę, aż suchy chleb nasiąknie wywarem, krasimy na wierzchu zesmażoną słoniną i cebulą. Solimy i dodajemy pieprz. Zupa, dzięki warzywom i skórkom z chleba, nabiera złotego koloru i swoistego smaku, które mają przypominać dworski rosół z kapłona.
Bibliografia
- Dekowski, Jan Piotr. Przemiany tradycyjnego pożywienia wiejskiego na obszarze Polski środkowej. (w:) „Prace i Materiały Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi”, z. 20, 1979, s. 171-219
- Gierała, Zenon. Od kusaków do szczodraków. Obrzędy i zwyczaje wsi radomskiej. Muzeum Wsi Radomskiej, Radom 1987
- Kasprzak-Chevriaux, Magdalena; Dumanowski, Jarosław. Kapłony i szczeżuje. Opowieści o zapomnianej kuchni polskiej. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2019
- Wieczorek, Aleksandra. red. Produkty lokalne Ziemi Kozienickiej. Stowarzyszenie LGD „Puszcza Kozienicka”, Kozienice 2020
- Wieczorek, Aleksandra. red. Wczoraj i dziś. Smaki Ziemi Kozienickiej. Stowarzyszenie LGD „Puszcza Kozienicka”, Kozienice 2022
Opracowanie: Robert Andrzej Dul
Przygotowanie potrawy: Lokalna Grupa Działania “Puszcza Kozienicka”
KONTRAST












