Aktualności

Nowe wpisy na szlaku

Kazimierz Nurczyk

Ukończył technikum ze specjalnością elektryk-automatyk. Później pracował na Śląsku w kopalni. Wyjeżdżał także na kontrakty do Indii i Brazylii. Po 25 latach pracy przeszedł na emeryturę i zamieszkał we wsi Chudek na Kurpiach. Uważa, że to najpiękniejsza wieś i najlepsze miejsce do życia, gdzie może się twórczo realizować.

Każda rzeźba Kazimierza Nurczyka powstaje z obserwacji świata i ma jakieś przesłanie. Najważniejszą inspiracją jest to, co znajduje się wokół niego – przypatruje się ludziom, zdarzeniom, historiom bliskim i dalekim. Jego rzeźby mówią o cierpieniu, miłości, wzlotach, upadkach, radościach, o wszystkim, czym jest życie, z jego blaskami i cieniami. Chce przekazać dobro, miłość, wiarę w człowieka.

Ma „kurpiowskość” w sobie, ale „ucieka” w filozofię „niekurpiowską”. Dzięki pobytowi w Indiach zetknął się z tamtejszym systemem wartości, dzięki czemu – jak uważa – widzi „szerzej”. Wszystkie życiowe doświadczenia się w nim skumulowały, a rzeźby są emanacją tych przeżyć, wrażliwości, ciężkiej pracy w kopalni, wyjazdów i refleksji.

Mężczyzna o siwych włosach i wąsach siedzi na wzorzystej kanapie, podpierając brodę dłonią, w pokoju z wieloma drewnianymi rzeźbami ustawionymi na ściennych półkach i na podłodze, z obrazem w ozdobnej ramie i zieloną rośliną doniczkową za nim.
Fot.: Piotr Tołwiński