Pączki z ziemniaków

Trwa ładowanie zdjęć


Niech nam żyje czwartek tłusty, zaraz będą mięsopusty

W polskie tradycji tłusty czwartek jest zapowiedzią końca karnawału. To także początek mięsopustu, po którym „mięso opuszcza człowieka na długie tygodnie”. Dawniej, jak i obecnie, w ten dzień nie mogło zabraknąć smażonych na tłuszczu pączków, faworków, racuchów czy pampuchów.

Pączki pojawiły się w kuchni polskiej prawdopodobnie w XVI wieku i były początkowo serwowane w domach szlacheckich i mieszczańskich. Chłopi jadali w ten świąteczny czas przede wszystkim dużo i tłusto. Kasze i kapustę polewano olejem i kraszono skwarkami, jedzono słoninę, sadło i kiełbasy. Pojawiły się też pączki smażone z ciasta drożdżowego, ale w odróżnieniu od tych „pańskich”, chłopskie pączki były faszerowane słoniną, mięsem i boczkiem. Tłuszcz symbolizował dostatek, a obfitość posiłków miała zapewnić gospodarzom pomyślność i dostatek.

„Szalone dni”

Dni mięsopustne nazywano też „szalonymi”, od zabaw i tańców, które wtedy powszechnie organizowano. Tak o tym okresie pisał Zygmunt Gloger w „Encyklopedii staropolskiej”:

Dziewki niepobrane za mąż i parobcy niepożenieni ciągnęli kloc do gospody, gdzie póty lano nań wodę, aż gospodarz okupił się sutym poczęstunkiem. A potem baby skakały przez ten pień, na len a gospodarze na owies, powiadając, że jak wysoko kto podskoczy, tak wysoki będzie miał len czy owies w tym roku.

Okres poprzedzający Środę Popielcową nazywany jest ostatkami. Jak nazwa wskazuje, była to ostatnia okazja do zabawy i skosztowania dobrego jadła przed Wielkim Postem. Po wsiach chodzili młodzi przebierańcy, którzy wołali „Dajcie poncka na widelec, bo to jutro jest Popielec”. Wśród potraw podawanych na ostatki nie mogło zabraknąć pączków i racuchów, które popijano często słodkim i mocnym arakiem.

O północy zabawę przerywał Zapust lub ubrany w łachmany Popielec, który dzwonkiem i krzykiem obwieszczał koniec karnawału. Niektóre gospodynie tej nocy wieszały na płocie czyste garnki i patelnie, na znak, że w poście nie będą im potrzebne. Nadchodził Wielki Post, a na stole zamiast słodkiego pączka pojawiał się żur i słony śledź z pajdą chleba…

Przepis na pączki z ziemniaków

Składniki

  • 1 kg ugotowanych ziemniaków
  • 10 dkg drożdży
  • 2 jajka
  • 1 łyżka spirytusu lub octu
  • 1 kostka masła
  • 1 torebka cukru waniliowego
  • cukier puder do posypania olej do smażenia

Sposób przygotowania

Gotowane ziemniaki tłuczemy na jednolitą masę, drożdże rozkruszamy, masło można roztopić lub postawić w ciepłym miejscu, żeby było miękkie. Z wszystkich składników zagniatamy jednolite ciasto, które zostawiamy przykryte ściereczką do wyrośnięcia. Gdy podwoi swoją objętość, formujemy z kawałków ciasta okrągłe kuleczki i ponownie zostawiamy przykryte ściereczką, aż lekko wyrosną. Kolejny etap to smażenie pączków na gorącym oleju na złoty kolor. Przed smażeniem można łyżeczką włożyć do środka nadzienie z marmolady lub dżemu. Po usmażeniu posypujemy pączki cukrem pudrem.


Bibliografia

  • Gloger, Zygmunt. Rok polski z życiu, tradycyi i pieśni. Wydawnictwo Jan Fiszer, Warszawa 1900.
  • Gloger, Zygmunt. Encyklopedia staropolska. T. 1-4. Druk P. Laskauera i W. Babickiego, Warszawa 1900.
  • Ogrodowska, Barbara. Tradycje polskiego stołu. Wydawnictwo MUZA, Warszawa 2012.
  • Wieczorek, Aleksandra. red. Wczoraj i dziś. Smaki Ziemi Kozienickiej. Stowarzyszenie LGD „Puszcza Kozienicka”, Kozienice 2022.

Opracowanie: Robert Andrzej Dul

Przygotowanie potrawy: Lokalna Grupa Działania “Puszcza Kozienicka”

Adres miejsca

Ziemia Kozienicka
wyznacz trasę
Dane kontaktowe

Lokalna Grupa Działania "Puszcza Kozienicka"
Adres e-mail

Telefon

793 864 252, (48) 36 61 899