Kołbielskie ubiory kobiece

Kobiece nakrycie głowy, poza funkcją ochronną, informowało o stanie cywilnym. W powszechnym użyciu były chustki szalinówki, noszone na kilka sposobów. Duże chustki wiązano „na okrągło” bezpośrednio na gołej głowie lub na czepku. Małe zawiązywano w węzeł pod brodą lub na karku. Mężatki okrywały głowę czepkami, których na Kołbielszczyźnie znamy trzy rodzaje. Tiulowy czepek stawiany, obszyty riuszką oraz ozdobami z koralików i wstążek, noszony był przez młode mężatki. Kolejnymi typami są czepek pod chustkę riuszką bez ozdób oraz półczepek z batystu, zawiązywany na szerokie, koronkowe lub tiulowe szarfy. Szycie, zdobienie, a także pranie i odświeżanie czepków nie było prostym zajęciem. Zajmowały się tym miejscowe specjalistki, zwane cepcarkami. Obecnie nie ma już osób posiadających takie umiejętności. Czepki wyszły z użycia w latach 30. XX wieku.

Sięgające łydek koszule o kroju przyramkowym były szyte z dwóch rodzajów materiału. Do części górnej wykorzystywano płótna lepszej jakości. Na nadołek, czyli dół koszuli pełniący rolę halki, przeznaczano gorszy typ materiału. Koszule miały z przodu długie rozcięcie, a przy szyi niezbyt duży, stojący kołnierzyk. Rękawy zakończone były mankietami. Powierzchnię kołnierzyka i mankietów zdobiono haftem, a ich krawędzie dekorowano białą koronką szydełkową z niebieskim lub czerwonym brzegiem.

Główną częścią kobiecego ubioru były spódnice o prostym kroju, zwane sorcami lub kieckami, sięgające za łydki. Szyto je z pasiastych samodziałów w pionowe prążki. Z czasem pojawiły się też spódnice z gładkich tkanin (najczęściej w kolorach zielonym, buraczkowym, brązowym i fioletowym), nazywane halkami. Ozdabiano je u dołu dwiema lub trzema taśmami z aksamitu.

Do spódnicy zawsze zakładano zapaski – na co dzień stare, wykonane z wełny lub parciane, a od święta szyte z najlepszych samodziałów. Istniały ściśle przestrzegane zasady noszenia odpowiednich zapasek do różnych typów spódnic. Należy wymienić także zapaski naramienne, pełniące rolę odzienia wierzchniego. W razie potrzeby kobiety okrywały nimi również głowę. Szyto je z samodziałów o podobnej kolorystyce i układzie pasków, jak sorce czy zapaski do pasa. Jeszcze na przełomie XIX i XX wieku były one w powszechnym użyciu, potem nosiły je już tylko starsze kobiety. W latach 50. XX wieku weszły w modę kraciaste chusty, tak zwane jesionki. Zimą najlepszą ochronę przed mrozem dawały kożuchy.

Elementami odzieży zakładanymi przez kobiety na koszule były gorsety lub kaftaniki, noszone zarówno przez mężatki, jak i panny. Gorsety miały krój dopasowany w talii oraz owalny dekolt. Szyto je z kosztownych, wzorzystych adamaszków, najczęściej w kolorze czerwonym. Kaftaniki były dwojakiego rodzaju: oblecoki o prostym kroju, szyte z samodziału oraz wykonywane z fabrycznej tkaniny kaftany rułkowane. Na oblecoki stosowano zazwyczaj ciemne materiały w kolorach: brązowym, zielonym lub buraczkowym. Drugi typ charakteryzowały zdobienia w kształcie zakładek, którymi dekorowano dolną krawędź kaftana, brzegi mankietów oraz przody po obu stronach zapięcia. Okrycia te występowały najczęściej w kolorze écru, niekiedy także zielonym, buraczkowym, kremowym, lila. Na co dzień kobiety chodziły boso, od święta nosiły sznurowane trzewiki lub pantofle. Do świątecznego stroju chętnie zakładały biżuterię kupowaną na jarmarkach, przeważnie sztuczne perełki, korale prawdziwe oraz bursztyny. Zazwyczaj naszyjniki składały się z kilku sznurów paciorków. Do naszyjników mocowano krzyżyki lub medaliki przywożone z miejsc pielgrzymkowych.


Opracowanie: Agnieszka Grabowska

Ubiory ze zbiorów Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie