Radzymińskie ubiory kobiece

Nakrycie głowy nie tylko ją chroniło, ale także wskazywało na stan cywilny kobiety. Panny chodziły z odsłoniętą głową, z włosami splecionymi w warkocze. W czasie niepogody zakładały wzorzyste chustki, najczęściej w odcieniach czerwieni.

Wiązały je wysoko na szczycie głowy, spuszczając rogi luźno na kark. Mężatki zawsze przysłaniały głowę chustką lub czepkiem. Noszone przez nie chustki były takie same, jak te używane przez panny i w identyczny sposób wiązane. Na początku XX wieku popularne stały się półczepki z tiulu lub cienkiego batystu, zdobione białymi haftami. Ich wrzecionowata główka osłaniała pasowo głowę od ucha do ucha. Mocowanie składało się z dwóch szarf wiązanych pod brodą.

Kolejnym elementem kobiecego stroju były długie koszule szyte z lnianego płótna. Wycięcie pod szyją wykończone było wykładanym kołnierzem. Koszule miały szerokie rękawy, których dolna krawędź mogła być zakończona mankietem albo oszewką, a czasem była ich całkowicie pozbawiona.

Długie, sięgające do kostek spódnice szyto z wełnianych samodziałów w drobne, poziome lub pionowe paski. Doły spódnic były wzmacniane od środka pasem płótna samodziałowego lub tkaniny fabrycznej. Same krawędzie obszywano szczoteczką, czyli specjalną, sztywną tasiemką o wystrzępionym brzegu.

W użyciu były dwa typy zapasek o różnym przeznaczeniu – do pasa i naramienne. Oba rodzaje szyto z wełnianych, prążkowanych samodziałów. Zwykle zapaski do pasa były nieco krótsze od spódnicy lub tej samej co ona długości. Zazwyczaj przestrzegano zasady, aby zapaska do pasa, zakładana do spódnicy w pionowe paski, miała poziomy układ prążków, i odwrotnie. Zdarzało się jednak, że noszono te części ubioru o jednakowym rozmieszczeniu pasków. Zapaski naramienne były szersze i dłuższe od tych ubieranych na spódnicę. Szyto je wyłącznie z samodziałów w poziome prążki. Podobnie jak duże, wełniane chusty, pełniły rolę okrycia wierzchniego. Kobiety zarzucały je na ramiona, a także na głowę, chroniąc się w ten sposób od chłodu.

Na koszule kobiety zakładały gorsety i kaftaniki. Gorsety, co wiemy z opisów Oskara Kolberga, były szyte z różnokolorowych tkanin fabrycznych – adamaszku, jedwabiu lub kamlotu. U dołu zdobiły je krótkie, szerokie klapki okalające biodra. Ich fason był bardzo zbliżony do gorsetów z okolic Kołbieli. Kaftaniki, które stanowiły raczej element stroju mężatek, szyto z gładkich tkanin fabrycznych. Miały nieskomplikowany krój, pod szyją półokrągłe podcięcie oraz proste rękawy bez mankietów. W końcowym okresie noszenia tradycyjnej odzieży, młodsze kobiety zaczęły używać kaftaników o różnych fasonach, wzorowanych na modzie miejskiej i ogólnoeuropejskiej.

Odświętny ubiór uzupełniały czarne, sznurowane trzewiki. Wysoko cenioną ozdobą były krótkie, ściśle okalające szyję naszyjniki. Mogły się one składać z samych korali prawdziwych, z ich imitacji lub z czterosznurkowej kompozycji – na jednym ze sznurków nawleczone były białe, szklane paciorki, a na pozostałych korale prawdziwe lub ich imitacja.


Opracowanie: Elżbieta Piskorz-Brenekova

Ubiory ze zbiorów Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie oraz Powiatowego Centrum Kultury Fabryczka w Wołominie