Kwiaty od dziecka
Michalina Dębowska od urodzenia mieszka na Kurpiach w Wolkowych pod Myszyńcem. To rozległa wieś, ciągnąca się wśród łąk, na których pasą się krowy. Umiejętności skręcania kwiatków nauczyła się już w dzieciństwie od swojej mamy i ciotki. Wszystko ją interesowało, zatem z zapałem zabierała się do tej roboty.
Chętnie przygotowywała ozdoby świąteczne na Wielkanoc i Boże Narodzenie. Kiedyś nie było na wsi bombek, robiła więc koszyczki, gwiazdki i łańcuchy z papieru. Na Wielkanoc skręcała kwiaty, z których potem wiła palmy.
Pani Michalina ma bardzo sprawne ręce i praca przy robieniu kwiatków idzie jej bez problemów. Właściwie dzisiaj skupia się głównie na nich. Wykonuje setki wielobarwnych bukietów, bukiecików, palemek. Jest w stanie odtworzyć niemalże każdy kwiat – precyzyjnie i z wyczuciem kolorystycznym. Jak sama mówi: „dla mnie to moje życie, w nocy bym wstawała i dłubała w tym”.

Hafty, szycie i kurpiowskie kiecki
Kiedyś Michalina Dębowska zajmowała się przeszywaniem spódnic do odświętnego stroju kurpiowskiego. Kobiety przynosiły jej stare kiecki, a ona naprawiała je – przenicowywała na drugą stronę, farbowała, usuwała niedoskonałości, dając im niejako nowe życie. Do dziś mało zachowało się tradycyjnych spódnic z wełny kamelowej, pięknie się mieniących: amarantowych, różowych, zielonych.
Potrafi po mistrzowsku zawiązać kurpiowską chustkę na zakład, co wcale nie jest takie proste. Dlatego inne kobiety stały do niej w kolejce, czekając na pomoc przy tej czynności.
Wyszywała także kurpiowskie fartuchy odmiany myszynieckiej – głównie dla siebie i dla córek. Stosowała przedwojenny wzór, który zachował się po jej babci. Najstarszy wyhaftowany przez nią fartuch ma około 30 lat. Kiedyś bardziej lubiła ten rodzaj twórczości, teraz do wyszywania ręce stały się mniej sprawne.

Tylko gwara
Twórczyni uwielbia mówić gwarą kurpiowską. Jest wtedy sobą. Ma też ogromny dar sceniczny i charyzmę. W melodii jej języka można się zasłuchać, czegokolwiek by nie mówiła – czy opowiada o życiu na wsi i pięciu córkach, czy przypomina jakąś kurpiowską opowieść, czy śpiewa. Głos ma dźwięczny, mocny i czysty.
Mówi, że to kurpiowskie gadanie o wszystkim, samo jej zaczęło przychodzić do głowy. Współpracuje z Regionalnym Centrum Kultury Kurpiowskiej im. Ks. Władysława Skierkowskiego w Myszyńcu i kiedy przyjeżdża telewizja, to „dają ją w obroty”. Nie jest w stanie zapamiętać w ilu i jakich programach już występowała.
Reżyserka
Michalina Dębowska jest także organizatorką i reżyserką widowisk obrzędowych. Jako kierownik prowadzi zespół „Kurpiowszczyzna Senior”, działający przy Regionalnym Centrum Kultury Kurpiowskiej im. Ks. Władysława Skierkowskiego w Myszyńcu. Bierze także udział w przedstawieniach innych grup, np. z zespołem „Kurpie z Myszyńca” przy „Darciu pierza”.
Warsztaty, nagrody, wyróżnienia
Najczęściej organizuje warsztaty dla dziećmi i młodzieżą ze szkoły podstawowej w swojej wsi. Ale zdarza się, że swoje umiejętności przekazuje również dorosłym – w roku 2023 prowadziła zajęcia dla pracowników bibliotek publicznych województwa mazowieckiego.
Rokrocznie bierze udział w konkursie „Rękodzieło Wsi Kurpiowskiej im. Anny Kordeckiej” w Myszyńcu, odbywającym się podczas Miodobrania Kurpiowskiego. Michalina Dębowska często zdobywa pierwsze miejsce w kategorii kwiaty, palma, pisanka kurpiowska i haft. Jest także laureatką Nagrody Starosty Ostrołęckiego za 2020 rok.
Najczęściej prowadzi warsztaty z dziećmi i młodzieżą ze szkoły podstawowej w swojej wsi. Ale zdarza się, że swoje umiejętności przekazuje również dorosłym – w roku 2023 prowadziła zajęcia dla pracowników bibliotek publicznych województwa mazowieckiego.
W 2024 r., dzięki inicjatywie Fundacji Adama Chętnika, w Nowogrodzie przy ulicy Koziej 6 powstał mural poświęcony twórczyni. Autorem muralu jest streetartowy artysta Mgr Mors.
Opracowanie: Małgorzata Jaszczołt
KONTRAST
















